Architekt: pływające domy to bardzo konkurencyjna forma budownictwa, ale przeszkodą jest niska świadomość architektoniczna społeczeństwa

Autor: Maria Szcześniak | Data: 3/07/2007 | Komentarzy: 2

Rozmowa z architektem Pawłem Barczykiem, projektantem pierwszego budowanego w Polsce domu na wodzie. 

Co skłoniło pana do udziału w konkursie Dom na Wodzie pod patronatem firmy Knauf i fundacji Animatica? 

PB: Przede wszystkim innowacyjność tematu. Czegoś takiego w Polsce jeszcze nie było. 

Jakie były największe trudności w zaprojektowaniu takiego domu? 

PB: Największym problemem były wytyczne co do wymiarów. Po pierwsze – dom musiał mieścić się w śluzach wodnych, czyli nie mógł być dłuższy niż 20 metrów i szerszy niż 8 metrów. Drugim ograniczeniem była wysokość konstrukcji – musi mieścić się na szlaku wodnym pod mostami. Trzecim problemem było fundamentowanie. Nie chcieliśmy by dom miał formę statku czy barki. Wymyśliliśmy więc wspólnie z konstruktorem formę fundamentu na wodzie – pływającej, żelbetowej wanny. Było sporo pracy z wyliczaniem parametrów tej konstrukcji. 

W Polsce to pionierskie przedsięwzięcie? 

Tak, stworzyliśmy coś wyjątkowego. Problem w tym, że podobne konstrukcje za granicą są utajnione. Nikt nie chce się dzielić ich szczegółami technicznymi. Podpatrywaliśmy je na zdjęciach, ale większość rozwiązań musieliśmy opracować sami. 

Czy pojawiły się jakieś duże kłopoty techniczne na etapie realizacji projektu? 

PB: Szczęśliwie nie. Została zaprojektowania forma na konstrukcji stalowej. To, co ja zaproponowałem, konstruktor przeliczył. Okazało się, że tak dobrałem elementy, że udało się uzyskać coś, co dla konstrukcji pływającej jest największą zaletą – równowagę. Duże zbiorniki na wodę i ścieki znalazły się na środku, bezpośrednio pod częścią kuchenno-sanitarną. Panele, którymi pokryte będą ściany, są lekkie. To wszystko zapewnia stabilność konstrukcji na wodzie. 

    W jaki sposób pływający dom będzie ogrzewany?  PB: W większej części domu zaprojektowałem elektryczne ogrzewanie podłogowe. Oprócz tego piec – kominek z kurtyną wodną opalany węglem lub drewnem. Orurowanie instalacji grzewczej będzie także przepuszczone przez betonowy fundament. 

    Jak pan widzi przyszłość pływających domów w Polsce?  PB: Jeżeli powstanie ten pierwszy, to będzie to bardzo konkurencyjna forma budownictwa. Chcemy, by powstał Polsce, ale trzeba pamiętać, że przeszkodą dla innowacyjności jest tu bardzo niska świadomość architektoniczna społeczeństwa. Pan Kamil Zaremba jest jednym z niewielu znanych mi ludzi, który w takim stopniu zaangażował się w całkowicie pionierskie przedsięwzięcie.

    Dziękuję za rozmowę. 

Technorati tags: brak tagów

Kategorie: Knauf, sucha zabudowa, projekty wnętrz, architekci, wykonawcy, ściany działowe

Drukuj

Pierwszy w Polsce dom na wodzie: makieta, przekroje i rzuty

Autor: Maria Szcześniak | Data: 3/07/2007 | Brak komentarzy

Technorati tags: brak tagów

Kategorie: Knauf, projekty wnętrz, architekci, wykonawcy, ściany działowe

Drukuj